Obserwatorzy

czwartek, 17 grudnia 2015

Extreme Sparkle Eyeliner - brokatowy tusz do kresek - Golden Rose - eyeliner brokatowy - WSZYSTKIE ODCIENIE! 101, 102, 103, 104, 105, 106




EXTREME SPARKLE Eyeliner marki Golden Rose. Błyszczący eyeliner do powiek. Brokatowa formuła pozwala na osiągnięcie doskonałych rezultatów. Idealny na większe wyjścia i imprezowe makijaże. Pigmentacja pozwala na stworzenie wyrazistej kreski, która sprawi, że make-up będzie prezentował się oszałamiająco. Pędzelek ułatwia aplikację, która nie sprawia trudności. Produkt dostępny w 6 kolorach. Przed użyciem należy wstrząsnąć.


Wiele czytałam na temat tych brokatowych eyelinerów, aż w końcu postanowiłam, że koniecznie muszę je przetestować.
Na wstępie należy zaznaczyć, że są to kolorowe eyelinery z ogromną ilością brokatowych drobinek (najbardziej zauważalne jest to przy kolorach 102, 103, 106). Pozostałe odcienie bardziej przypominają mi żelowy eyeliner z brokatem - to czego najbardziej szukałam.
Minusem do jakiego muszę się przyczepić jest to, że eyelinery nie są wodoodporne - więc musimy mieć to szczególnie na uwadze, gdy np. mamy wrwrażliwe czy lub gdy mamy tłustą powiekę.
W całej kolekcji bardzo brakuje mi eyelinera w kolorze fioletu... Myślę, że niepotrzebnie mamy dwa zbliżone odcienie niebieskiego. Jeden spokojnie można było zastąpić fioletem z różowymi drobinkami - wyszedłby nieziemski kolor. 


Oczywiście nie zmienia to faktu, że wszystkie kolorki są przepiękne i z pewnością znajdą u mnie szerokie zastosowanie przy karnawałowych makijażach (jakie dla Was już szykuję), oraz będę mogła dzięki nim poszaleć na moich klientkach w Sylwestra.

Produktu można używać tradycyjnie - jako kreskę. Kreskę solo, albo kreskę malowaną nad istniejącą już kreską (w moim przypadku nad klasyczną czarną jaskółką). Bardzo precyzyjny pędzelek sprawia, że produkt świetnie sunie po powiece i jest przy tym bardzo dokładny. Jak dla mnie malowanie idealnej kreski jest czystą przyjemnością, zresztą same oceńcie jak to wyszło.

101bardzo jasne srebro o średniej pigmentacji. Dla mocniejszego efektu warto nałożyć drugą warstwę. Ten liner w swej konsystencji ma więcej bezbarwnego żelu niż drobinek brokatowych, dlatego efekt jaki daje pozwala na wiele różnych zastosowań.
  
102 - czerń która ma w sobie niewielką ilość srebrnych drobinek. Jest chyba najlepiej napigmentowany ze wszystkich tych linerów, niemniej jednak solo może tworzyć małe prześwity - dlatego ja nałożyłam go na istniejącą już moją kreskę. Efekt wygląda jakby nasz eyeliner był cały czas 'mokry', drobinki są mało zauważalne.

103 - to śliczne, typowe żółte złoto, liner sam w sobie jest w kolorze złota, a w nim dodatkowo zawarte są drobinki brokatu. Kolor bardzo kryjący.

104 kolor przypominający szmaragd. Cudowny kolor i to ten właśnie skradł moje serce, jest idealny! Eyeliner jest żelowy i jest napakowany ogromną ilością brokatowych drobinek.


105 - to cudny jasnoniebieski kolor, w swej konsystencji zawiera jasno niebieskie drobinki i one swą strukturą tworzą kolor tego produktu.


106 - ciemnoniebieski odcień, któremu dość blisko do kobaltu, widać w nim nieliczne drobinki różu. Jest bardzo kryjący. 


Na poniższym zdjęciu możecie zaobserwować wszystkie kolory razem, przy delikatnym rozmyciu, aby lepiej dostrzec mieniące się drobinki brokatu. Kolor 102 został nałożony na czarną kreskę.


Mam nadzieję, że tym postem rozwiałam nieco Wasze wątpliwości względem produktu marki Golden Rose. Podsumowując, myślę że taka brokatowa kreska to świetny pomysł na zbliżającego się sylwestra i karnawał!

Wszystkie kolorki możecie zakupić w firmowym sklepie w cenie 13,90 zł link tutaj klik


Jaki jest Wasz ulubiony kolor z przedstawionych przeze mnie kolorów?



wtorek, 15 grudnia 2015

Lakiedy hybrydowe Semilac - moja kolekcja

 
 

 Przedstawiam Wam moja małą kolekcje lakierów hybrydowych.  Post będzie pomocny dla tych, którzy przymierzają się do zakupu nowego lakieru Semilac. Sama przed zakupem nowego lakieru szukam w grafice google jak dany kolor wygląda, bo zdjęcia na stronie producenta nie oddają rzeczywistego koloru. Starałam się aby kolory na zdjęciu były jak najbardziej zbliżony do koloru w buteleczce.
 
 Swoją przygodę z lakierami hybrydowymi Semilac zaczęłam
w listopadzie 2014, czyli już minął rok odkąd całkowicie zmieniłam tradycyjną metodę malowania swoich paznokci.
 Manicure hybrydowy daje niesamowitą trwałość (2-2,5 tygodnia), wytrzymałość paznokci i połysk, poza tym nie musimy czekać na całkowite wyschnięcie lakieru. Tutaj po ostatecznym etapie utwardzenia paznokci możemy wrócić do naszych codziennych zajęć, gdyż lakier jest już całkowicie suchy i twardy. Jak dla mnie ogromnym komfortem jest to, że cały zabieg manicure wykonujemy w domowym zaciszu.
  Z pewnością będą zaopatrywać się dalej w kolejne kolory, bo wybór jest naprawdę szeroki.
 
 

 
Wzorniki niestety nie były uzupełniane systematycznie, dlatego kolorystyka i numerki są pomieszane.
 

 
Na zdjęciu znajdują się kolory:
017 - Gray
034 - Mardi Gras 
028 - Clasic Wine
027 - Intense Red
062 - Poppy Red 
005 - Berry Nude 
064 - Pink Rose
131 - Lovely Mickey
004 - Clasic Nude 
038 - Coral Beach
053 - French Pink Milk 
032 - Biscuit 
138 - Perfect Nude 
144 - Diamond Ring
094 - Pink Gold
142 - Royal Gold
037 - Gold Disco
001 - Strong White
077 - Brown Black
014 - Dark Violete Dreams
 
 
130 - Sleeping Beauty
139 - Nuts & Caramel
023 - Banana
059 - French Lilac
009 - Baby Girl
036 - Pearl Violet
 
Pamiętajcie, że ostateczny odcień na wzorniku zależy od Waszych ustawień monitora, przeglądarki i od światła, w jakim oglądacie zdjęcia. Semilaki mają jeszcze to do siebie, że w każdym świetle wyglądają inaczej i tak naprawdę trudno jednoznacznie określić ich kolor. Starałam się jednak jak najbardziej trafnie pokazać kolorki, więc mam nadzieję, że post będzie dla Was przydatny i będziecie do niego wracać przy wybieraniu kolejnych lakierów do swojej kolekcji. 
 

 
 
Ja jestem bardzo zadowolona z efektów jaki dają mi lakiery hybrydowe. Przyznam, że ciężko będzie mi teraz powrócić do tradycyjnego lakieru, który wytrzymuje na moich paznokciach maksymalnie 4 dni.
 
Aktualna cena to 29 zł za 7 ml.
Wszystkie lakiery są dostępne w sprzedaży tutaj klik
 
 
 
Gorąco Wam polecam lakiery hybrydowe Semilac.
 
 
 

sobota, 21 listopada 2015

Lip Rouge Set - mini paleta pomadek Kryolan LRS141

 
Tym razem u mnie nietypowo, bo już bardzo bardzo dawno nie robiłam posta związanego z ustami, a dokładnie swatachami jakichkolwiek pomadek.
Dziś chciałabym Wam przedstawić mini paletę pomadek firmy Kryolan LRS 141
 
 
Formuła szminek jest bardzo przyjemna. Łatwo się nakładają, suną po ustach. Po chwili odrobinkę jakby zastygały, matowe kolory są bardzo długo trwałe, metaliczne w zasadzie nie trzymają się na ustach tak długo, ale za to zachwycają kolorami. Muszę stwierdzić, że te wkłady naprawdę mega wydajne, i posłużą mi na bardzo długo. Nie potrzeba za dużo pomadki aby pokryć całe wargi, pigment jest naprawdę bardzo silny, wystarczy delikatnie dotknąć pędzelkiem powierzchni pomadki, a następnie to co się na nim osadziło przenieść na usta.
W palecie znajdziemy 5 odcieni w tym, 3 kolory matowe oraz 2 metaliczne.
 
 
Wymiary palety: długość: 14,9 cm, szerokość: 5,1 cm
Długość pędzelka: 13 cm, długość włosia 1,2 cm 
Średnica pojedynczej pomadki: 2,7 cm
 

 

LF421 intensywny matowy odcień przypominający kolor głębokiej truskawki. Pigment sam w sobie jest bardzo intensywny, nie zawiera drobinek. Zdjęcie zrobione zaraz po aplikacji, ale całkowicie zastyga na mat.
 
 

LCP623 metaliczny odcień różu, z fioletową poświatą. Kolor trzeba nałożyć podwójnie by odcień stał się bardziej wyrazisty.
 
LCP626  koralowy metaliczny odcień z różową poświatą. Odcień sam w sobie przepiękny.

 
 

LC201 matowy odcień pastelowego różu. Po nałożeniu jednej warstwy uzyskamy bardzo intensywny kolor. Barwa niestety nie trafiła w goje gusta, ale kolor na pewno znajdzie swoich faworytów.
 
LC120 matowy odcień głębokiego różu, bez drobinek. Ten kolor sam w sobie bardzo długo utrzymuje się na ustach. Chyba jedyny z całej palety, który noszony cały dzień pozostawił na ustach delikatny pigment.
 
Z palety jestem bardzo zadowolona, ponieważ posiada kilka odcieni o różnym wykończeniu znajduje się w jednej kasecie, poza tym są bardzo trwałe i na pewno będę ich używać na klientkach.
 
Kasetę można kupić bezpośrednio u dystrybutora klik,
lub np. u LadyMakeup klik
 
 
 Tutaj zestawienie całej gamy kolorystycznej z kasety.
 
 
Który odcień podoba Wam się najbardziej?
Miałyście może produkty do ust marki Kryolan? Co o nich myślicie?
 
 
 



wtorek, 17 listopada 2015

Tajemnicze czarne pudełeczko /kosmetyki/ nowości

Tajemnicze czarne pudełeczko...
Tak się złożyło, że przesyłka jaka do mnie dotarła była po prostu czarna i tak mnie natchnęło by zrobić z niej tajemniczy OpenBox.
A co ciekawego kryje się w  środku?

 Oto co ostatnio do mnie przyszło - same cudeńka, które od jakiegoś czasu były obiektem mojego zainteresowania. Dzięki uprzejmości VisageShop, a dokładnie Ewie (gorąco Cię pozdrawiam ) mam możliwość przyjrzeć się niektórym produktom bliżej, a między innymi nowej palecie z Zoeva 'en taupe' której byliście ostatnio bardzo ciekawi.

Od razu można zauważyć, że to typowo chłodna, ziemista paletka co może nie każdemu odpowiadać, ale bez problemu ta kolorystykę możemy wykorzystać zarówno na dzień jak i na wieczór. Wszystkie cienie mają niesamowicie dobrą (jak to przystało na Zoevę) pigmentację.

Stitch by Stitch - jest idealny do ujednolicania kolorytu powieki, neutralny odcień.
Spun Pearl - bardzo rozbielona, ale ładnie wyglądająca szarość.
Handmade - brzoskwinia wpadająca w róż - coś a'la duochrome.
Sheers & Voiles - szaro - zielony z niewielkimi drobinkami.
Gallery - matowy brąz, doskonały do podkreślania załamania powieki.
Outline -  ciepły brąz z drobinkami.
Hour by hour - beż, bardzo neutralny.
Wrapped in Silk - przepiękny odcień taupe, szaro - brązowy z drobinkami.
Old Master -  ciemnogranatowy fiolet ze złotymi drobinkami.
Exquisite - brąz/fiolet
.


Paletka dostępna tutaj - klik - ale uwaga na chwilę obecną jest wyprzedana i będzie dostępna dopiero w grudniu!
 
 
 Paleta theBalm Nude Dude
Idealnie skomponowana kolorystyka, pozwala stworzyć wiele ciekawych i przyciągających uwagę makijaży oka. W palecie znajdują się odcienie matowe, perłowe, metaliczne i z drobinami. Delikatna konsystencja dobrze się rozprowadza i rozciera na skórze. Umożliwia wykonanie naturalnego make-up'u dziennego, a także w pełni wieczorowej stylizacji. 
Wysoki poziom nasycenia koloru, sprawia, że każdy z 12 cieni jest niepowtarzalny. Jedwabista konsystencja łatwo się rozprowadza i doskonale przylega do skóry. Do palety dołączony został podwójny pędzel z syntetycznego włosia. Paletę umieszczono w stylowym opakowaniu (a'la lata 60-te), z oryginalnym nadrukiem i lusterkiem. 
Cienie można używać zarówno na sucho, jak i na mokro. Z łatwością stopniować można intensywność koloru. 

Podobnie jak w Nude Tude mamy tutaj kilka rodzajów wykończeń: maty, satyny oraz bardzo ciekawe perły. Matowe cienie to: Fearless, Flowless, Friendly oraz Feity,
satyny: Firm, Flirty, Fierce, Faithful, Funny i Fine 
perły: Fabulous i Fit.
 
Paleta dostępna tutaj -
klik -



Pomadka Zoeva  Faith & Love 
Seria long - lasting.
Odcień - ciepły brzoskwiniowy nude, łatwa do rozprowadzenia kremowa konsystencja, która perfekcyjnie przylega do skóry. Kosmetyk został wzbogacony o składniki odżywcze, które chronią i odżywiają nasze usta.
Ogromnym atutem jest opakowanie zamykane na magnez.

Pomadka dostępna tutaj - klik -

Bahama MAMA marki the Balm
Wstyd się przyznać, ale ten produkt jest dla mnie zupełną nowością :)
Chłodny, matowy bronzer z lekkimi drobinkami, które nie ujawniają się na skórze. Produkt jest świetnie na pigmentowany. Osoby które dotychczas miały problemy z nierówną aplikacją bronzera, na pewno będą nim zachwycone. Idealnie rozprowadza się na skórze nie tworząc plam, smug i nieestetycznych skupisk koloru. Będzie się nadawał zarówno do ostrego konturowania, jak i do ocieplania twarzy. A to wszystko zapakowane w ciekawe pudeleczko.

Znajdziecie go tutaj - klik -

Zoeva kredka Graphic Eyes
Kredka do oczu łącząca w sobie gładkość, idealne wykończenie i intensywność koloru eyelinera, z łatwością aplikacji i blendowania kredki. Po wyschnięciu niezwykle długotrwała i mocno na pigmentowana.

 Kolory:
Regency - perłowy fiolet.
 Rock'n'Roll Bride - ciemny brązowy z różowym i czerwonym brokatem.

Aktualnie dostępne - klik -

I to by była taka wstępna opinia ode mnie, na pewno więcej Wam powiem jak użyję ich w makijazu.
A czy moich nowościach macie jakiś swoich faworytów? Dajcie znać w komentarzach.

piątek, 13 listopada 2015

Cienie Kryolan, pędzle Nanshy, makijaż bordowe smoky z brokatem

 
 
Cześć wszystkim!
W tym poście pokażę Wam jak zrobić ten oto makijaż, został on wykonany przy użyciu 4 cieni z paletki Kryolana. Do stworzenia makijażu użyłam zestawu pędzli do oczu firmy Nanshy. 
Jeśli jesteście ciekawi jak wykonałam ten oto prosty mejkap, zachęcam do śledzenia dalszej części posta.
 
 ⬇⬇⬇ ⬇⬇⬇ ⬇⬇⬇
 
Użyte pędzle Nanshy:
Conceal Perfectior P01
Large shader
Blending Eyeshadow
Eye crease
Flat definer
Precise bent eyeliner
Anglet detailer
Tapared crease
 
dostępne w sklepach: (klik)
 
 
 Użyte produkty:
Paleta cieni: Casablanca - Kryolan klik
Cielista kredka kolh 05 - Inglot
Brwi: kredka hot chocolate - Soap & Glory
Żel do brwi forming gel - Kryolan klik 
Tusz: so couture - Loreal 
Czarna kredka: black to earth - Zoeva klik
Czarny żelowy eyeliner L'oreal
Puder: fair Melkior klik 
Na zdjęciu brakuje rzęs: mieszanka kilku par połączona razem.
Brokat: brokat biurowy
 
 
  •  Na obszar powyżej załamania nakładam najjaśniejszy cień z paletki (pędzel large shader)
  • Całą powiekę pokryłam czarną kredką, roztarłam ją palcem a następnie na tak przygotowaną bazę nałożyłam bordowy cień (pędzel blending eyeshadow)
  • Załamanie powieki, oraz granice wcześniej nałożonego cienia rozcieram średnim połyskującym brązem. (pędzel eye crease)
  • Czyszczę obszar nad załamaniem przy pomocy pudru kompaktowego. (pędzel large shader)
  • Na dolną  powiekę nakładam czarną kredkę a następnie precyzyjnym pędzelkiem (anglet detailer) bordowy cień, całość rozcieram puchatym pędzlem (blending eyeshadow
  • Wewnętrzny kącik rozjaśniam cieniem w kolorze szampana. (pędzel tapared crease)
  • Czarnym eyelinerem w żelu wzdłuż linii rzęs rysuję wyciągniętą kreskę. (precise bent eyeliner)
  • Wewnętrzny kącik dolnej powieki pokrywam kombinacją kilku brokatów w odcieniu różu oraz fioletu. (pędzel flat definer)
Linię wodną pokrywam cielistą kredką, przyklejam sztuczne rzęsy i gotowe.
 
 
 
Mam nadzieję, że makijaż przypadł Wam do gustu.
 
J.
 
 
 

poniedziałek, 9 listopada 2015

Makijaż przy użyciu cieni duochrome


Cześć dziewczyny!
Wybaczcie, że rzadko tu jestem ale ostatnio coś kuleje z czasem. Coś choroby się mnie często łapią, jak nie mnie to domowników i tak w kółko. 
Znalazłam chwilę wolnego czasu i postanowiłam trochę nadrobić zaległości. Tym samym robić Wam w końcu tutorial zdjęciowy do tego makijażu.
Kosmetyki, które użyłam:
Cienie - Makeup Geek: i'm peachless, mai tai, steampunk, currupt, blacklight 
Inglot: 342 mat
Cielista kredka kolh 05 - Inglot

Brwi: kredka hot chocolate - Soap & Glory
Żel do brwi forming gel - Kryolan klik mój ulubieniec!!!
Tusz: so couture - Loreal 
Czarna kredka: black to earth - Zoeva klik
Klej do rzęs lash grip - Ardell
Rzęsy - no name

Zewnętrzny kącik przyciemniam czarną kredką, rozcieram ją palcem.
Na tak przygotowaną bazę nakładam cień (steampunk) i delikatnie go rozcieram.
Przy pomocy czarnego cienia (cuurupt) pogłębiam wcześniejsze cieniowanie, całość rozcieram chłodnym brązem ( Inglot 342 mat)
Na środek powieki nakładam pomarańczowy cień (mai tai), a wewnętrzny kącik rozjaśniam brzoskwiniowym cieniem (i'm peachless).
Na 3/4 górnej powieki nakładam fioletowawy cień (blacklight ) i zacieram granice między cieniami. Zewnętrzny kącik dolnej powieki zaznaczam czarnym cieniem (currupt) a wewnętrzny wypełniam fioletowym cieniem (blacklight )
Wzdłuż linii rzęs maluję czarną wyciągniętą kreskę, używam do tego eyelinera w żelu L'oreal - którego nie umieściłam na zdjęciu.
Tuszuję rzęsy i przyklejam sztuczne dla osiągniecia lepszego efektu.
Makijaż oka mamy skończony.
Chciałam Wam pokazać jaki mniej więcej efekt można uzyskać cieniami duochrome od Makeup Geek.
W poprzednim poście dowiecie się co tak naprawdę myślę o tych produktach, i dalej trzymam się swojego zdania bo jest to moja indywidualna opinia.
Kto nie czytał, zapraszam tutaj klik
Do kolejnego
J.

piątek, 30 października 2015

Cienie DUOCHROME MakeupGeek





Od dłuższego czasu mam w posiadaniu cienie DUOCHROME od MakeupGeek.
Prosiłyście mnie o swatche i o moje pierwsze wrażenie, a wiec... śmiało można powiedzieć, że te cienie to istne kameleony. Ogromną rolę w ich intensywności odgrywa kąt padania światła (z każdej strony mienią się inaczej).


Karma - złoto, opalizujące na złoto, ale w żółtej tonacji. Bardzo jaskrawy, mocny cień - idealny do wewnętrznego kącika. 

Rockstarjasne, szare, ale jednocześnie delikatnie zielonkawe złoto opalizujące na piękny jasny róż.

Typhoon - bardzo przyjemna soczysta zieleń.

Voltage - jasne złoto, opalizujące na jeszcze jaśniejszy biały odcień.

Mai Tai - przepiękna, intensywna brzoskwinia, zmieszana z pomarańczą i różem
Phantom - fiołkowy delikatny odcień, który opalizuje na  bardzo, bardzo jaskrawy fiolet, wręcz wpadający w fluorescencyjny.

 Havoc - to odpowiednik pigmentu insomnia, przepiękny, ciężki do opisania.
I'm Peachless - bardzo jaskrawa, jasna wersja rose gold, która za podstawę ma jasno żółty kolor.
Steampunk - rudo ceglany odcień, zmieszany z czernią i odrobiną złota. Jest trudny w obsłudze, bo granice rozcierają się na czarno.
Blacklight - wygląda jak ultrafiolet.
Secret Garden - ciemna szarość, prawie czerń połączona z ciemną, mocną zielenią.
Ritzy -  stare złoto. Bardzo ciężko znaleźć jakikolwiek przybliżony duplikat tego koloru. Jedyny w swoim rodzaju.


Nie mogę powiedzieć, że te cienie to must have każdego wizażysty. Cienie są bardzo przyjemne w swej strukturze, dobrze na pigmentowane, aczkolwiek uważam, że nałożone palcem bardziej oddadzą swoja barwę. Szczerze Wam powiem, że jakoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiły. Najlepiej będą widoczne na środku powieki i ewentualnie w kąciku (cienie jasne) nigdzie indziej nie da się dobrze podkreślić koloru by złapać ta mieniąca się strukturę.

Sami zobaczcie jaka jest różnica w zależności od padania światła - zdjęcie powyżej zrobiłam sama, bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony  światła. Możecie zauważyć, że cienie na dole dłoni zanikły, straciły jakikolwiek blask. 
Zdjęcie poniżej wykonane zapewne przez osobę z profesjonalnym sprzętem do robienia fotek (z pewnością osoba ta skierowała całe źródło światła na konkretny cień, a następnie pozlepiała je razem - dlatego kolory są tak intensywne).


(znalezione w sieci)


Podsumowując - jeśli chcecie zainwestować w cienie MUG to przeznaczcie pieniądze na zwykłe cienie, które firma wypuściła na początku. Z nich będziecie mega zadowolone. Przedstawione w tym poście, to taki mały dodatek do kolekcji... Gdybym ich nie otrzymała w formie testów, sama zapewne bym ich nie kupiła, a jeśli już...to może 3-4 kolory.


J.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

SHEINSIDE

Sheinside - Your Online Fashion Wardrobe